Filmaster

your movie guide

Twój progres

0%

Oceniłeś 0/15 filmów. Oceń 15 więcej & sprawdź co obejrzeć dziś wieczorem!

Bez przeładowania

Obejrzałem wczoraj film. Dwa razy. Pod tytułem "Black Dynamite". Pewnie, że może nie dziwi Cię to, ale problem w tym, że pomimo, że reklamy mówią, że film jest komedią, to prawda jest taka, że to jest dokument, który pokazuje, że życie murzynów w gettcie nie było że aż tak że łatwe że. Poza tym prawdą też jest, że w poprzednim zdaniu za dużo jest "że".

Ya talkin' to me? Ya talkin' to me?

Bo to nie są jakieśtam białe przelewki, to prawdziwe czarne kino lat 60 obrazujące życie prawdziwych czarnuchów. Główny bohater ma na imię Black, a na nazwisko Dynamite [nie, to nie jest ksywa], jest byłym agentem CIA, był w Wietnamie, wyrywa wszystkie panny, kung fu zna lepiej niż samo kung fu zna siebie, monologów ma dużo, pomysłów jeszcze więcej, ma z każdym na mieście pochytane, kumpli ma wielu, postrzelać se lubi, a w ostateczności nawet, że tak powiem "kick some fuckin' asses", a potem "throw that fuckin' asses out of the window". Can you dig it? Film pokazuje wyrywek jego życia, gdy zabity zostaje jego brat, a jako że taka zniewaga wiadomo czego wymaga, to i trzeba paru typom złamać parę rzeczy.

So what, moth'fucka?

Głośne "PSZSZ" po każdym ciosie, muzyczka na luzaczku, ktoś pali nieodpaloną fajkę, zaciąga się i mamy podłożony dźwięk spalanego tytoniu, mnóstwo onelinerów, mnóstwo monologów, piosenki opowiadające treść wydarzeń na ekranie.

I tak, w całym filmie nie przeładowuje się ani jednego magazynka. Bohater strzela z Magnuma, wystrzeliwuje po 40 pocisków na scenie, ale nigdy jej nie przeładowuje. Wiesz czemu?

Bo przeładowywanie jest dla ciot.

Luzu w tym filmie mamy sporo, chociaż, w spodniach w jednym miejscu z przodu, niezależnie od rozmiaru spodni zawsze mamy ciasno. Poważne tematy? Pewnie, że są. Narkotyki na ulicy, śmierć bliskich, krew, strzelaniny, dupy, przekleństwa, rozkminy, kobiety, cycki, naboje, bijatyki. Życiowe problemy. Poważniejsze niż Von Trier jakieś, czy 25. godziny jakieś, czy inne takie Bergmanie, Fellinie, czy Antonionie, czy Begonie.

Can you dig it, mo'fucka?

Obejrz. Nie ma co.

Czyli:

Watch it, my nigga.

<DAJNAMAJT, DAJNAMAJT>

A główny aktor, grający Black Dynamite'a, jest murzynem, a na nazwisko ma White.

Spence Mateusz Marek

michuk michuk

No, w końcu jakaś nowa notka na blogu. Stęskniłem się.

To:

I tak, w całym filmie nie przeładowuje się ani jednego magazynka. Bohater strzela z Magnuma, wystrzeliwuje po 40 pocisków na scenie, ale nigdy jej nie przeładowuje. Wiesz czemu?
Bo przeładowywanie jest dla ciot.

Zabiło mnie. Show me more, nigga!

.

Spence Spence

You wanna piece of me? You wanna piece of me? :D

.

doktor_pueblo doktor_pueblo

Recenzja świetna, ale niestety nie wiem, dlaczego warto ten film obejrzeć. I dlaczego warto go następnie obejrzeć jeszcze raz.

.

lapsus lapsus

Właśnie, to klasyczny przykład, że przydałaby się z boku liczba gwiazdek, bo ciężko się domyślić, czy Spence'owi się podobało, czy se tylko jaja robi ;)

.

Spence Spence

Dobra, macie panowie rację, dodałem ocenę.

W swojej kategorii to jest absolut. Dałem 9, chociaż pchany wczorajszym entuzjazmem dałbym jakieś 3 oceny w górę.

Podkreślam, że ocena w kategorii "komedie wykorzystujące elementy kina, nie parodiujące konkretnych scen".

Ten film to takie czarne "Kiss Kiss Bang Bang", if ya feel me.

.

doktor_pueblo doktor_pueblo

Dobra, sprawdzę Cię.

Ale jak się okaże, że to poziom "Black Samurai", to lepiej nie pokazuj się na dzielni.

.

doktor_pueblo doktor_pueblo

a Kiss Kiss Bang Bang reżyserował pan o nazwisku Black

.

Esme Esme

Jestem chyba za mało twardzielem, żeby spodobał mi się ten film, ale wystarczająco, żeby spodobała mi się recenzja :)

.

bolekczyta bolekczyta

Super tekst, choć intuicja podpowiada mi, że z filmem może być gorzej...

.

kocio kocio

Zobaczyłem zwiastun i zaczęło mnie lekko skręcać ze śmiechu, więc jest szansa, że wcale nie tak źle. =} Wygląda na udaną parodię.

.

doktor_pueblo doktor_pueblo

Obejrzałem, przeładowałem, obejrzałem ponownie.
Wszystko co pisze Spence to szczera prawda! Arcydzieło pastiszu!

.

Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook